Kiedy otwieram oczy w sobotni lub niedzielny poranek słyszę już moich małych chłopców:
-"Mamusiu mamy dzisiaj rodzinne śniadanko?!"Wstawaj musimy wszystko przygotować! (swoją drogą dlaczego nigdy nie obudzą tatusia, hmmm?)
- "Oczywiście, jesteśmy przecież dzisiaj wszyscy razem, nigdzie się nie spieszymy, więc nie może być inaczej.."
Dlatego właśnie celebrujemy te wspólne dni, rozpoczynając od wspólnego śniadania..
Chłopcy wyjątkowo szybko się ubierają, wykonują poranna toaletę i pytają co będziemy gotować.
Pomysłów jest wiele..Często gotuję dzień wcześniej warzywa na sałatkę jarzynową bo wiem ile frajdy będą mieli chłopcy z krojenia warzyw. Obieram warzywa, daje chłopcom deseczki i nożyki z okrągłą końcówką i serce się raduje gdy widzę małe rączki, które już tak dużo potrafią :) Potem wspólne mieszanie i oczywiście wstępna degustacja. Przygotowujemy nakrycie do stołu, wspólnie przygotowujemy posiłek. Siadamy RAZEM do stołu.
Zamiennie do sałatki przygotowujemy fantazyjnie przybrane jajka ugotowane na twardo- łódeczki, muchomorki, pingwinki; omlety, jajecznicę, naleśniki z różnym nadzieniem..bo nie ma nic wspanialszego niż poznawanie nowych smaków wspólnie z dziećmi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz